Rok 2015


6 grudnia odbył się już po raz 10 nasz koncert świąteczny. Koncerty naszych stypendystek przez 7 lat odbywały się w zabytkowej sali Zamku Sułkowskich. Od trzech lat gości nas wspaniała sala koncertowa Państwowej Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej im.S.Moniuszki w Bielsku-Białej, dzięki czemu koncert rozrasta się i przyciąga coraz większe rzesze słuchaczy - przyjaciół Klubu. W tym roku wystąpiło w nim aż 15 uczestników – uczniów i absolwentów POSM oraz ich przyjaciół. Towarzyszyła im na fortepianie pani Małgorzata Pieniążek – nauczyciel tej szkoły. Koncert poprowadziła  Prezydentka Klubu Magdalena Bulińska w towarzystwie Hanny Górny-Janas nauczycielki - która perfekcyjnie przedstawiała wykonawców i ich utwory. Głos zabrał też dyrektor szkoły pan Andrzej Kucybała dziękując za wsparcie jakiego członkinie Klubu udzielają wybranym przez siebie stypendystkom.      

       Koncert był podzielony na dwie części – w części pierwszej grali uczniowie z klas V do VI szkoły podstawowej, w drugiej części wystąpiły nasze starsze stypendystki: Alicja Matuszczyk uczennica liceum oraz absolwentki szkoły: Ariadna Willmann, Alicja Tokarska i Katarzyna Witek wraz z kolegami tworzącym kwartet puzonowy. Koncert bardzo się podobał, zwłaszcza wzruszyli nas najmłodsi jego uczestnicy, którzy zagrali skomponowane przez siebie utwory. Igor Dudek i Mateusz Dubiel z V klasy szkoły podstawowej  - autorzy kilku utworów z cyklu: „Niebo dźwiękiem malowane” zagrali je w towarzystwie swoich 4 koleżanek: Adrianny Sinkowskiej grającej na skrzypcach, Gabrieli Dudziak grającej na harfie, Karoliny Solich i Mileny Szczupak - naszej stypendystki grających na fletach. Obaj młodzi muzycy: Mateusz Dubiel grający na fortepianie i Igor Dudek – skrzypce skomponowali swoje utwory pod kierunkiem Hanny Górny – Janas. Druga cześć koncertu to już popisy dojrzałych wykonawczyń: Alicji Matuszczyk wyjątkowo utalentowanej oboistki, wielokrotnie nagradzanej, prowadzącej mimo młodego wieku bogatą działalność koncertową; Ariadny Willmann naszej pierwszej stypendystki, która jest już nauczycielką następnych pokoleń wiolonczelistów, Amelii Tokarskiej utalentowanej harfistki studiującej w Royal Conservatory of Brussels w klasie harfy prof. Jany Bouskovej - jednej z najwybitniejszych harfistek obecnego pokolenia. W ramach programu Erasmus w roku akademickim 2015/2016 Amelia studiuje w Academy of Performing Arts w Pradze. Koncert zamknął koncert Katarzyny Witek z kolegami tworzącymi  kwartet puzonowy.

 



U Romy na strychu i w Cricotece, czyli spotkanie integracyjne soroptymistek w Krakowie 

Spotkania, które w nazwie mają przymiotnik „integracyjne”, bywają często nudne i sztywne. Ale nie u Krakowianek, o nie! W ostatnią sobotę 5 grudnia br. siostry z Pierwszego Krakowskiego Klubu SI zorganizowały wspaniałą i przesympatyczną imprezę, która ani przez chwilę nie pozwalała na nudę. Najpierw było zwiedzanie CRICOTEKI, czyli Ośrodka Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora, artysty nietuzinkowego, jednego z największych reformatorów teatru XX wieku. Młoda przewodniczka, krążąc między instalacjami, rekwizytami, fotografiami, szkicami, w przystępny sposób przybliżała nam najważniejsze idee Kantorowskiego teatru i stale powracającego wątku między dzieciństwem artysty a jego twórczością. A do tego jeszcze - sama architektura Ośrodka jest bardzo interesująca – surowe wnętrza dawnej XIX-wiecznej elektrowni, wkomponowane w nowoczesną, prostą formę muzeum.

 

Wieczorem natomiast spotkaliśmy się w gościnnym domu siostry Romy Krzemień, a właściwie w „piwnicy na strychu” jej domu. W ciepłej, serdecznej atmosferze najpierw wysłuchałyśmy wierszy Marii Jasnorzewskiej-Pawlikowskiej, w wykonaniu znakomitej krakowskiej aktorki Anny Lutosławskiej-Jaworskiej. Było też i pyszne jedzenie, ale nie ono było najważniejsze. Krysia Święcicka-Wójcik urządziła nam quiz „wiedzy wszelakiej”, który odsłonił jednak trochę naszych braków i niedociągnięć.... No, cóż, można się tylko pocieszyć, że przecież nikt nie jest doskonały....A na koniec zachęcone przez gospodynię oddałyśmy się zbiorowemu śpiewaniu. Gdyby nie akompaniament Romy, to pewnie to nasze beczenie przestraszyłoby sąsiadów (angaż do opery nam z pewnością nie grozi, ale zabawa była świetna).

 

Było to niezwykle sympatyczne i serdeczne spotkanie, w którym wzięły udział siostry z klubów SI w Gdańsku, Katowicach, Słupsku, Tychach, Warszawie i Bielsku-Białej. 

 

Gratulujemy pomysłu i bardzo serdecznie dziękujemy Krakowiankom!

 

18-20 września Jubileusz 25-lecia Pierwszego  Klubu SI w Warszawie

W dniach 18-20 września Pierwszy  Klub SI w Warszawie obchodzil 25-lecie swojej działalności. Do Warszawy na uroczystość 25-lecia przyjechały siostry z Belgii, Holandii, Lichtensteinu, Włoch i Wielkiej Brytanii oraz siostry z klubów polskich. Delegatkami klubu bielskiego były Katarzyna Brykowicz, Barbara Kuciel, Anna Szabert, Ewa Sum i Joanna Ujejska. Warszawskie soroptimiski zaprosiły swoich gości na jesienne spotkanie z muzyką Chopina.

Głównymi punktami  uroczystości były recital chopinowski młodej japońskiej pianistki Misato Tokudai i uroczysta kolacja w Pałacu Prymasowskim. Ponadto, w ramach jubileuszu było piątkowe spotkanie soroptymistek w Muzeum Chopina; w sobotnie przedpołudnie słoneczna wycieczka do Żelazowej Woli - miejsca urodzin kompozytora   i do pałacu Radziwiłłów Nieborowie oraz niedzielny koncert chopinowski w pod pomnikiem Chopina w Parku Łazienkowskim.

 

Warto przypomieć, że Pierwszy Klub Warszawski był pierwszym klubem SI w Polsce. Założycielką Klubu i zarazem jego pierwszą prezydentką,  osobą, która zainicjowała soroptymizm w Polsce  była  Danuta Piontek, która do dziś czynnie uczestniczy w pracach klubu.


 

8-9 maja Wizyta sióstr  z klubu SI w UELZEN

 

Na majowy weekend przyjechały do Bielska-Białej członkinie Klubu w Uelzen. Była to rewizyta sióstr niemieckiego klubu, które w lipcu ubiegłego roku gościły u siebie kilka z nas.

W piątek 8 maja, wybraliśmy się dużą grupą (wraz z osobami towarzyszącymi gościom) na małą wyprawę w Beskidy. Gondolką pojechaliśmy na Szyndzielnię, a następnie wśród pięknej zieleni odbyłyśmy nieśpieszny spacer na sąsiedni szczyt Klimczok. Wspólna wędrówka  pozwoliła na zacieśnienie znajomości, podziwianie rozległych krajobrazów,  na spokojne rozmowy i wymianę doświadczeń klubowych. Na przeżywanie wspólnej radości. 

Piątkowy wieczór spędziłyśmy w górskiej karczmie, bardzo wesoło bawiąc się przy akompaniamencie kapeli góralskiej i przy góralskim jadle.

W sobotnie przedpołudnie goście zwiedzali z przewodnikiem miasto, zobaczyli piękną wystawę w Muzeum na Zamku, ukazującą historię Bielska i Białej, wielokulturowość tego miejsca, jak również to, co niegdyś było najbardziej charakterystyczne dla miasta i regionu, czyli przemysł włókienniczy. Klamrą zamykającą wędrówkę był lunch w restauracji usytuowanej w dawnej grępielni.

W sobotni wieczór odbyło się bardzo uroczyste spotkanie klubów. Podniosła ceremonia zapalenia świec, przypomnienie o łączących nas więzach współpracy i przyjaźni oraz szczególnie sympatyczny element wieczoru - wręczenie przez siostry z Uelzen prezentów dla naszego klubu. Wszystko to odbywało się w ogrodzie u Gabrysi, gdzie w kameralnych grupach, degustując przygotowane przez nasze siostry potrawy, kontynuowałyśmy rozmowy na łączące nas tematy, planując wspólne działania.

 

To była dla nas ważna wizyta. Pozwoliła ona na wymianę doświadczeń, przybliżyła działania niemieckiego klubu, a czas pokaże jakie to w przyszłości da efekty dla obu klubów.

 


 

 10-12 kwietnia Wiosenny Weekend Soroptimistek w Gdańsku

 W weekendzie, oprócz soroptimistek z Gdańska brały udział siostry  z Klubu Köln Romerturm  oraz z większości klubów w Polsce, również i z naszego klubu.

Spotkanie obfitowało w wiele wspaniałych wydarzeń:

-       wystawa malarstwa Soroptimistek: pochodzącej z Elbląga Marii-Luise Salden z Kolonii oraz Kseni Bagniewskiej z Gdańska,

-       LET'S GO GREEN: uroczyste nasadzenie drzew w nowym kampusie Uniwersytetu Gdańskiego; to realizacja projektu Klubów z Kolonii i Gdańska,

-       pełen ciepła wywiad „na żywo”, a właściwie serdeczna rozmowa z Panią Danutą Wałęsa,

-       niezwykle ciekawe prezentacje Klubów z Gdańska i Kolonii oraz dyskusje, dyskusje,

-       kolacja w uroczej restauracji  na Długim Pobrzeżu,

-       zwiedzanie pięknego Starego Gdańska i Europejskiego Centrum Solidarności z Gabi Kosicką, członkinią gdańskiego klubu i wspaniałą przewodniczką,

-       oraz deptałyśmy po Sopocie i Gdyni,  gdzie w Teatrze Muzycznym obejrzałyśmy spektakl „Avenue Q”  

-       w niedzielę dla chętnych - zwiedzanie zamku w Malborku.

 

Gdańskie  soroptimistki świetnie to święto zorganizowały, nawet zagwarantowały letnią pogodę a my z radością w nim uczestniczyłyśmy.


25 lutego Spotkanie z panią profesor Barbarą Weigl

25 lutego 2015 r. spotkałyśmy się w gościnnym domu Joli na specjalnym zebraniu naszego klubu, które było  poświęcone Romom. Do zainteresowania się problemem integracji Romów z lokalną społecznością w Żywcu, zainspirowały nas nasze kontakty z Karolinką, czyli dziewczynką romską z Żywca.

Gośćmi naszego spotkania była pani profesor nadzwyczajny Barbara Weigl, dyrektor Instytutu Psychologii Stosowanej na Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie oraz pan Dariusz Paczkowski współprezes Fundacji Klamra.

Pani profesor Barbara Weigl, w krótkiej prelekcji przedstawiła nam aktualną sytuację Romów w Polsce, podkreśliła, że Romowie będąc potomkami nomadów, z trudem przystosowują się do wymagań naszej dzisiejszej cywilizacji i na ogół borykają się z dyskryminacja i wykluczeniem. Istotne są problemy na jakie napotykają dzieci romskie w procesie edukacji. Pani profesor zwróciła naszą uwagę na fakt, iż dla większości z nas szkoła jest czymś oczywistym, a ta prawda nie jest oczywista dla dzieci i rodziców romskich, dotyczy to szczególnie dorastających dziewcząt romskich, które bardzo wcześnie rezygnują z nauki i wydawane są za mąż.

Po prelekcji pani profesor Weigl, dyskutowaliśmy o najbardziej skutecznych formach pomocy na rzecz dziewcząt romskich, jakie nasz klub może zaoferować.

 


 29 marca Bal charytatywny O północy w Paryżu 

 

Prawdziwie szampańska zabawa trwała do białego rana, wspaniały nastrój radosnej paryskiej ulicy był zasługą naszych miłych gości i znakomitej obsługi.